top of page
Szukaj

Czy bieganie jest dla każdego?

  • Zdjęcie autora: Angelika Noga
    Angelika Noga
  • 21 gru 2025
  • 3 minut(y) czytania

Tak ale nie zawsze tak samo.

Bieganie kojarzy się z czymś prostym i dostępnym. Zakładasz buty, wychodzisz z domu i zaczynasz się ruszać. Nie potrzebujesz karnetu, drogiego sprzętu ani specjalnego miejsca. Właśnie dlatego tak wiele osób wybiera bieganie jako pierwszy krok w stronę aktywności fizycznej.

I bardzo dobrze. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekujemy, że bieganie będzie wyglądało tak samo u każdego.

Bo choć sam ruch jest naturalny, nasze ciała już naturalne wcale nie są w takim samym stopniu. Różnimy się historią urazów, ilością ruchu w przeszłości, stylem życia, poziomem stresu, snem czy masą ciała. To wszystko ma ogromny wpływ na to, jak organizm reaguje na bieganie.

Dlatego odpowiedź na pytanie „czy bieganie jest dla każdego?” brzmi: tak, ale nie w jednej formie i nie na tych samych zasadach.


Bieganie nie jest problemem. Problemem jest brak przygotowania.

Wiele osób zaczyna biegać z dnia na dzień. Bez wcześniejszego ruchu, bez wzmocnienia mięśni, bez pracy nad stabilizacją i mobilnością. Ciało, które przez długi czas było przyzwyczajone do siedzenia, nagle dostaje powtarzalne obciążenie. I prędzej czy później zaczyna się bronić.

Ból kolan, bioder, łydek czy pleców nie oznacza, że bieganie jest złe. Bardzo często oznacza po prostu, że organizm nie był gotowy na taki bodziec. To trochę tak, jakby oczekiwać, że po długiej przerwie bez problemu podniesiemy ciężar, którego nigdy wcześniej nie trzymaliśmy w rękach.

Bieganie, jak każda forma ruchu, wymaga przygotowania. Czasem tym przygotowaniem jest marsz, czasem marszobieg, a czasem trening siłowy i uzupełniający. To nie jest cofanie się to budowanie fundamentów.


Powrót do biegania nie zawsze oznacza start od biegania

Szczególnie u osób wracających po kontuzjach, długiej przerwie, ciąży albo u tych, które wcześniej w ogóle nie były aktywne. W takich przypadkach najgorsze, co można zrobić, to porównywać się do innych i próbować „dogonić” tempo czy dystans.

Ciało po przerwie potrzebuje czasu.Czasu na adaptację, wzmocnienie i odbudowanie zaufania do ruchu.

Czasem najlepszym pierwszym krokiem nie jest bieg, ale spokojny marsz, ćwiczenia wzmacniające albo praca nad stabilizacją. Dzięki temu, gdy bieganie się pojawi, będzie czymś, co ciało przyjmie bez walki.

Nie każdy musi biegać szybko. I nie każdy musi biegać dużo.

Bieganie rekreacyjne bardzo często jest mylone z rywalizacją. Z aplikacjami, tempami, wynikami i porównywaniem się do innych. Tymczasem dla ogromnej liczby osób bieganie nie ma nic wspólnego z poprawianiem życiówek.

Ma za to bardzo dużo wspólnego z regularnością, spokojnym tempem i dobrym samopoczuciem.

Dla jednych bieganie będzie formą treningu sportowego. Dla innych narzędziem do poprawy zdrowia, kondycji i redukcji stresu.

Obie te drogi są w porządku o ile są dopasowane do osoby, a nie do oczekiwań otoczenia.


Bieganie to coś więcej niż praca nóg

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać inaczej, bieganie angażuje całe ciało. Stabilny tułów, silne biodra, sprawne stawy skokowe i dobra mobilność mają ogromne znaczenie dla tego, jak znosimy obciążenia.

Jeśli te elementy są zaniedbane, organizm zaczyna kompensować. A kompensacje bardzo często kończą się przeciążeniami i bólem. Dlatego bieganie warto traktować jako część większej całości, a nie jedyną formę ruchu.

Trening siłowy, mobilizacja i regeneracja nie są dodatkiem są wsparciem, które pozwala biegać dłużej i bezpieczniej.


Najważniejsze pytanie nie brzmi „czy biegać?”

Najważniejsze pytanie brzmi: jak biegać, żeby było to dobre dla mnie?

Bo bieganie może być świetnym narzędziem do budowania zdrowia, kondycji i pewności siebie. Ale tylko wtedy, gdy jest dopasowane do naszych możliwości, etapu życia i historii ruchowej.

Bieganie nie musi boleć, żeby miało sens. Nie musi być szybkie, żeby było skuteczne. I nie musi wyglądać tak samo u wszystkich.


Zamiast pytać „ile powinienem biegać?”, zapytaj swoje ciało jak się czuje po treningu i dzień po nim. Jeśli regenerujesz się dobrze, masz energię i chęć na kolejny ruch jesteś na dobrej drodze. Jeśli pojawia się ból, ciągłe zmęczenie albo frustracja, to znak, że warto coś zmienić: tempo, objętość albo sposób przygotowania.

Najlepszy plan biegowy to nie ten idealny na papierze, ale ten, który pozwala Ci biegać regularnie, bez bólu i z przyjemnością miesiącami, a nie tylko przez kilka tygodni.


 
 
 

Komentarze


© 2025 Angelika Noga

bottom of page